Oglądając
serial z fabułą umiejscowioną w liceum, trzeba zdawać sobie sprawę, że jego
bohaterowie kiedyś ukończą szkołę i będzie trzeba wymyśleć nowe postaci lub
zakończyć serial (pan Murphy, jak wiemy, zdecydował się na opcję numer jeden,
mimo że nie powinien). Jeżeli twórca decyduje się na koniec serialu, to
powinien to zrobić godnie, wzruszająco i tak, żebyśmy ten finał zapamiętali.
Natomiast w przypadku pierwszej opcji, trzeba stworzyć takich bohaterów, którzy
jakoś wypełnią pustkę po starej ekipie, ale jednocześnie będą się wyróżniać.
Panie Murphy, na tym polu poległ pan całkowicie, w każdym razie w moim
odczuciu. No bo przyjrzyjmy się nowym dzieciakom bliżej:
- Marley
Rose
Nie znoszę jej. Przepraszam. Przedstawiono ją jako nową Rachel, a jedyne co ma z nią wspólnego to… dobry głos i płeć? NIC te dziewczyny nie łączy. Rachel była ambitna, arogancka, dążąca po trupach do celu, czasem wredna, ale jednak dało się ją lubić, o czym świadczyła oglądalność pierwszej serii. Może to kwestia tego, że Marley jest irytująca, jej problemy mnie nie obchodzą i ogólnie rzecz biorąc jest totalnie przeciętna sprawia, że mam ochotę wyłączyć przez nią odcinek?
Nie znoszę jej. Przepraszam. Przedstawiono ją jako nową Rachel, a jedyne co ma z nią wspólnego to… dobry głos i płeć? NIC te dziewczyny nie łączy. Rachel była ambitna, arogancka, dążąca po trupach do celu, czasem wredna, ale jednak dało się ją lubić, o czym świadczyła oglądalność pierwszej serii. Może to kwestia tego, że Marley jest irytująca, jej problemy mnie nie obchodzą i ogólnie rzecz biorąc jest totalnie przeciętna sprawia, że mam ochotę wyłączyć przez nią odcinek?
- Jake
Puckerman
Pierwsze pytanie: Jaki był sens robienia z jego postaci młodszego przyrodniego brata Pucka? Żeby mieć pretekst do nakręcenia paru scen z jego udziałem? Nawet w setnym odcinku, w którym obydwoje są w McKinley, nie zamieniają ze sobą słowa. Nic. Co do postaci: miał być badass, buntownik i playboy, a wyszedł tancerz, który flirtuje ze wszystkimi dziewczynami tylko podczas „Womanizer” i po zerwaniu z Marley oraz który jeździ na hulajnodze o szkole. Świetnie.
Pierwsze pytanie: Jaki był sens robienia z jego postaci młodszego przyrodniego brata Pucka? Żeby mieć pretekst do nakręcenia paru scen z jego udziałem? Nawet w setnym odcinku, w którym obydwoje są w McKinley, nie zamieniają ze sobą słowa. Nic. Co do postaci: miał być badass, buntownik i playboy, a wyszedł tancerz, który flirtuje ze wszystkimi dziewczynami tylko podczas „Womanizer” i po zerwaniu z Marley oraz który jeździ na hulajnodze o szkole. Świetnie.
- Kitty
Wilde
Jedna z dwóch nowych postaci, którą polubiłam, a i tak zajęło mi to z 9 odcinków. Nowa wredna cheerioska, na początku mix Santany i Quinn, dająca się naprawdę lubić, gdy przestaje tak bardzo próbować być jak one. Naprawdę można się do niej przekonać pod koniec sezonu, kiedy przestaje być robotem zaprogramowanym na bycie suką, a pokazuje trochę ludzkich uczuć.
Jedna z dwóch nowych postaci, którą polubiłam, a i tak zajęło mi to z 9 odcinków. Nowa wredna cheerioska, na początku mix Santany i Quinn, dająca się naprawdę lubić, gdy przestaje tak bardzo próbować być jak one. Naprawdę można się do niej przekonać pod koniec sezonu, kiedy przestaje być robotem zaprogramowanym na bycie suką, a pokazuje trochę ludzkich uczuć.
- Wade „Unique”
Adams
Kiedy w „Nationals” powiedział, że może przeniesie się do McKinley, nie byłam szczęśliwa. I miałam rację. Wade jest irytujący, pretensjonalny, stara się być jak Mercedes (której nie lubię) i pierwszo sezonowy Kurt (który również mnie denerwował) i tak naprawdę żal było mi tylko w odcinku „Feud”, kiedy mówił o byciu dręczonym przez dziewczyny ze szkoły. Jest przerysowany tak jak „stara” ekipa, owszem, ale w sposób irytujący. Niestety, panie Murphy, nie udało się.
Kiedy w „Nationals” powiedział, że może przeniesie się do McKinley, nie byłam szczęśliwa. I miałam rację. Wade jest irytujący, pretensjonalny, stara się być jak Mercedes (której nie lubię) i pierwszo sezonowy Kurt (który również mnie denerwował) i tak naprawdę żal było mi tylko w odcinku „Feud”, kiedy mówił o byciu dręczonym przez dziewczyny ze szkoły. Jest przerysowany tak jak „stara” ekipa, owszem, ale w sposób irytujący. Niestety, panie Murphy, nie udało się.
-Ryder Lynn
Druga postać, którą polubiłam. Dlaczego? Bo nie widzę w nim aż tak rzucającej się w oczy kopii kogoś ze „starej” ekipy. Strzelałabym, że jest to mieszanka Sama i Finna, ale nie wiem. Ryder to normalny, według mnie trochę nadpobudliwy, utalentowany chłopak, który zakochał się w dziewczynie swojego kumpla, nie rozumie tego, co robi Unique, szuka kogoś z kim może swobodnie pogadać. Brzmi przeciętnie, ale naprawdę tego chłopaka polubiłam!
Wiem, wygląda to na hipokryzję, bo mówię wcześniej o stworzeniu ciekawych, barwnych i charakterystycznych postaci, a polubiłam Rydera, zwyczajnego chłopaka. Tyle że Lynn to jedyna postać, która nie zachowuje się, jakby próbowała być nastolatkiem z problemami w liceum. Ryder JEST nastolatkiem z problemami w liceum. Patrząc na niego nie widzę tego wysilania się i nieudanych prób bycia nastolatkiem, co u Marley, Jake’a i Unique. To samo można powiedzieć o Kitty.
Druga postać, którą polubiłam. Dlaczego? Bo nie widzę w nim aż tak rzucającej się w oczy kopii kogoś ze „starej” ekipy. Strzelałabym, że jest to mieszanka Sama i Finna, ale nie wiem. Ryder to normalny, według mnie trochę nadpobudliwy, utalentowany chłopak, który zakochał się w dziewczynie swojego kumpla, nie rozumie tego, co robi Unique, szuka kogoś z kim może swobodnie pogadać. Brzmi przeciętnie, ale naprawdę tego chłopaka polubiłam!
Wiem, wygląda to na hipokryzję, bo mówię wcześniej o stworzeniu ciekawych, barwnych i charakterystycznych postaci, a polubiłam Rydera, zwyczajnego chłopaka. Tyle że Lynn to jedyna postać, która nie zachowuje się, jakby próbowała być nastolatkiem z problemami w liceum. Ryder JEST nastolatkiem z problemami w liceum. Patrząc na niego nie widzę tego wysilania się i nieudanych prób bycia nastolatkiem, co u Marley, Jake’a i Unique. To samo można powiedzieć o Kitty.
No dobrze,
ale czemu taka refleksja naszła mnie teraz? Ano dlatego, że w setnym odcinku
Glee jest pokazane wszystko, za czym tęsknię.
Odcinek otwiera Rachel z Mercedes, domagające się pochwał, aplauzu, plakatów z gratulacjami i przyjęcia godnego gwiazdy. Krótko mówiąc, odcinek otwierają Rachel i Mercedes jakie znamy i kochamy (ja osobiście Mercedes nie lubię, ale nawet ona mi w tym odcinku nie przeszkadzała c;) – zadufane i zapatrzone w siebie, ambitne i dumne. Czyli takie, jakie były w pierwszym, drugim sezonie. I tak jest z każdym! Oglądam odcinek i przysięgam, że siedzę i nie wierzę, jak bardzo za nimi wszystkimi tęskniłam. Unholy Trinity, Puck, Mike, Brittana. Postacie w pierwszych sezonach były na tyle charakterystyczne, by każdy je pamiętał, ich perypetie przyciągały po 10 milionów widzów przed telewizory w każdy wtorek. Teraz? Oglądalność leży i kwiczy, a Ryan Murphy tworzy fabułę z kosmosu, żeby tylko serial dożył końca szóstego sezonu. I po co to komu? Nie było lepiej skończyć serial na trzecim sezonie, kiedy był jeszcze znany, lubiany i oglądany?
Odcinek otwiera Rachel z Mercedes, domagające się pochwał, aplauzu, plakatów z gratulacjami i przyjęcia godnego gwiazdy. Krótko mówiąc, odcinek otwierają Rachel i Mercedes jakie znamy i kochamy (ja osobiście Mercedes nie lubię, ale nawet ona mi w tym odcinku nie przeszkadzała c;) – zadufane i zapatrzone w siebie, ambitne i dumne. Czyli takie, jakie były w pierwszym, drugim sezonie. I tak jest z każdym! Oglądam odcinek i przysięgam, że siedzę i nie wierzę, jak bardzo za nimi wszystkimi tęskniłam. Unholy Trinity, Puck, Mike, Brittana. Postacie w pierwszych sezonach były na tyle charakterystyczne, by każdy je pamiętał, ich perypetie przyciągały po 10 milionów widzów przed telewizory w każdy wtorek. Teraz? Oglądalność leży i kwiczy, a Ryan Murphy tworzy fabułę z kosmosu, żeby tylko serial dożył końca szóstego sezonu. I po co to komu? Nie było lepiej skończyć serial na trzecim sezonie, kiedy był jeszcze znany, lubiany i oglądany?
Mam zamówienie na zrecenzowanie Hanny Montanny. And I'm fuckin' serious! I dare you!
OdpowiedzUsuń