sobota, 22 lutego 2014

Moje TOP 15 występów z Glee



2 sezon, mash-up Michaela Jacksona i Yeah Yeah Yeahs, występ Glee Clubu z drużyną futbolową. Świetny taniec, świetne piosenki, świetny mash-up, świetny występ. Nic innego nie muszę chyba mówić.

Sezon 3, znowu Michael Jackons i znowu świetne wykonanie. W tym wypadku jest to pojedynek Santana Lopez i Sebastian Smythe. Iskry lecą z ekranu, chemia jest nieprawdopodobna. Świetne. 

13.Torn
Sezon 4, duet “nowej” Rachel I “starej” Rachel. W oryginale Natalie Imbruglia. Trudne zadanie postawione przed Leą Michele, ale efekt końcowy jest fantastyczny. Chapeau bas, panno Michele.

 Sezon 3 i mój ulubiony mash-up Glee. W oryginale Adele, tutaj Troubletones. Naprawdę, Santana i Mercedes powinny częściej śpiewać. Mimo, że nie lubię postaci Mercedes, to głosu nie można jej odmówić.

Sezon 1, Bryan Ryan z Willem, oryginalnie Aerosmith. Dlaczego ten występ znalazł się na liście? Nie wiem, prawdopodobnie dlatego, że po prostu uwielbiam Neila Patricka Harrisa. No i występ sam w sobie jest fantastyczny. Polecam.

Sezon 5, Santana i Rachel, w oryginale oczywiście The Beatles. Bardzo miły dla oka i ucha występ śpiewających kelnerek, w którym Rachel pokazuje na co ją stać. Szkoda tylko, że tak mało było naprawdę dobrych występów w tych dwóch odcinkach. Ale lepszy rydz niż nic, prawda?

Sezon 3, New Directions, w oryginale Meatloaf. Część występu chóru McKinleya na krajowych, z których  przywieźli puchar. Taniec,  śpiew, radość bijąca od dzieciaków, które robią to co kochają.

Sezon 5 i „The Quarterback” - odcinek poświęcony odejściu Finna. W oryginale Bruce Springsteen, tutaj Puck. Za serce chwyciło mnie smutne spojrzenie Noah skierowane na puste krzesło, na którym siedział jego najlepszy przyjaciel.

Sezon 2, odcinek, w którym Glee Club robi musical szkolny na podstawie Rocky Horror Picture Show. Uwielbiam głos Kurta i Quinn w tej piosence no i uwielbiam Rocky Horror Picture Show. Świetny halloweenowy odcinek ze świetnymi występami.

Sezon 1, w oryginale Rick Springfield, w tym wypadku Finn Hudson. Tak, to jest jedyne solo Finna na tej liście, ponieważ szczerze mówiąc nie lubię za bardzo jego postaci. Mimo to, „Jessie’s Girl” wyszło mu rewelacyjnie.

Sezon 1, Vocal Adrenaline i Queen. Pokłony i gratulacje dla Jonathana Groffa, ponieważ nie skiepścił tego. Moje ulubione wykonanie piosenki Queen w serialu. Do tego świetna aranżacja i choreografia, do której występy Vocal Adrenaline nas przyzwyczaiły.

Znowu piosenka z odcinka „The Quarterback”, tym razem Santany. Dlaczego tak wysoko? Santana i Finn nigdy się nie zgadzali, żyli ze sobą jak pies z kotem. Tylko że każde z nich było tam dla drugiej osoby, jeżeli taka była konieczność. Piękne wykonanie pięknej piosenki The Band Perry.

Najbardziej wzruszająca piosenka w całym serialu. Odcinek „The Quarterback”, w oryginae Bob Dylan, w serialu Rachel. Emocje wylewają się z ekranu i widzimy, że łzy Rachel to łzy Lei. Tak jest również w poprzedniej piosenki. Wiemy, że Finn był miłością życia panny Berry, a to wykonanie wycisnęło ze mnie ostatnie łzy.

Znowu Rachel Berry. Sezon 1, w oryginale Barbra Streisand. Rachel śpiewa piosenkę, którą ćwiczyła odkąd była malutka i jest to jedno z wykonań jej życia. Nieziemski głos, którego nikt pannie Michele odmówić nie może jest pokazany w całej okazałości.

Tak, jestem przewidywalna, bardzo przewidywalna. „Don’t Stop Believing”, w oryginale Journey, tutaj Rachel, Finn, Mercedes, Tina, Artie i Kurt. Hymn Glee i  każdego Gleeka, piosenka przychodząca na myśl od razu po usłyszeniu tytułu serialu. Co ciekawe, piosenka była w serialu jeszcze dwa razy: raz na regionalnych w 1 sezonie, a drugi raz piosenkę zaśpiewała Rachel na przesłuchaniu do Funny Girl. Nic jednak nie przebije pierwszego wykonania z pierwszego odcinka, bezapelacyjnie (w każdym razie w mojej opinii) najlepszej piosenki z Glee.

No, to tyle ode mnie! Oto moje top 15 piosenek z Glee. Macie jakieś inne ulubione występy! Podzielcie się nimi!

2 komentarze:

  1. Zaskoczyłaś mnie z Don't Stop Believing :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Smooth Criminal mogę słuchać dniami i nocami <3 Bad też jest niezłe :D

    OdpowiedzUsuń